piątek, 5 sierpnia 2016

Ogień i woda // Victoria scott



Powiem Wam szczerze, że niewiele mam do napisania o tej książce. Mogłabym ją określić w jednym zdaniu - była dla mnie zaskoczeniem. Pozytywnym, negatywnym? Trudno powiedzieć. Tak naprawdę ani jednym ani drugim, ponieważ mimo iż książkę czytało mi się przyjemnie, to nie podbiła mojego serca. Z drugiej jednak strony nawet tego od niej nie oczekiwałam, a wręcz obawiałam się, że może być beznadziejna.

Ostatnio mam ogromną niechęć do czytania o czym jest dana książka i nie chcę poznawać w większości przepadków nawet rąbka tajemnicy ich opisu - co z kolei prowadzi do tego, że unikam niektórych recenzji jak ogień wody hehe - taki żarcik. || "Ogień i woda", to powieść młodzieżowa, ale osobiście zaliczam ją jeszcze troszeczkę do fantastyki. Akcja rozgrywa się w współczesnych czasach, ale ma kilka smaczków. Fabuła opiera się na pewnym turnieju, który jest ściśle tajny i przeznaczony tylko dla jednej osoby z wybranych przez organizatorów rodzin. Każda osoba biorąca udział w wyścigu walczy o lek, który jest nieznany w medycynie, tak więc jest to ogromna motywacja aby ocalić osobę chorą w rodzinie uczestnika.

Często czytelnicy wnioskują po samym opisie książki, że będzie ona bublem 'Igrzysk Śmierci", ale mogę Was spokojnie zapewnić, że tak nie jest i trzeba by na upartego szukać podobieństw. Pierwszym przeciwieństwem jest na pewno fakt, że uczestnicy biorą udział dobrowolnie. Kolejnym są pandory czyli zwierzęta - chwała autorce, że nie wyglądają jak jakieś LPS - które zostały stworzone aby pomagać swoim zawodnikom. Każdy z nich jest inny i lepszy od poprzedniego, a w czym, to Wam nie zdradzę.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni dla mnie neutralni. Główna bohaterka dostaje jednak plusa, ponieważ nie była taka zła. Zdradzę Wam, że miałam do niej ogromne wątpliwości po przeczytaniu jej dialogu z mamą na drugiej stronie książki - nie komentujcie tego, ale serio zachowała się tam jak pięciolatka. || Reszta graczy jest właściwie dobrze wykreowana i niby nie ma się do czego przyczepić, ale minął miesiąc odkąd przeczytałam tą powieść i aktualnie stwierdzam, że są oni po prostu nijacy. Lubię ich, ale wstyd przyznać nie pamiętam już nawet ich imion.

Gdybyście się mnie zapytali czy warto sięgnąć po tą książkę od Victorii Scott, to najprawdopodobniej odpowiedziałabym Wam coś w stylu "Jasne, ale jeśli masz w głowie listę książek, które wiesz, że naprawdę mogą ci się spodobać albo niezwykle cie do nich ciągnie, to odpuść sobie tą pozycję i sięgnij po nią dopiero wtedy gdy będziesz chciał odpocząć od wszelkich wymagających lektur i będziesz miał ochotę na coś lekkiego, niezobowiązujący z szczyptą fantastyki".

★★★★★☆☆

Uwielbiam jak tu zaglądasz - do tego pozornie nic nie znaczącego kawałka internetu.
<3
Bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI za podesłanie mi tej książki :))

Tom pierwszy || Ogień i woda || ok. 365 stron

7 komentarzy :

  1. Oo a ja właśnie liczyłam na zwierzaki LPS :( Niestety ja podczas czytania znalazła kilka podobieństw do Igrzysk, ale zgadzam się, że nie ma ich dużo. Co do bohaterów, to mi się spodobała główna bohaterka przez swoją próżność, ale chwila... Jak ona się nazywała? Masz rację, że ogółem postacie są nijakie, gdyż również nie pamiętam ich imion... Co prawda ja czytałam trochę dawniej tą powieść niż ty... Hmm... No nic, fajna recenzja, troszku krótka tak więc liczę, że niedługo pojawi się nowy post!
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wyczuwam sarkazm w tym, że jest 'za krótka'?
      *śmieje się* :p XD

      Usuń
    2. Może taka mi się wydała, gdyż mam coś nietentego z tekstem w telefonie XDDD

      Usuń
  2. Czytałem, pokochałem pandory, również nie pamiętam imion. Sięgnij po "Kamień i sól"! Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale jakoś nie jestem do niej pozytywnie nastawiona.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę, ale nie zrobiła na mnie wrażenia.
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię od Liebster Blog Avard na moim blogu :) Pozdrawiam.
    http://blogpelenksiazek.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-avard.html

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka