niedziela, 20 marca 2016

[recenzja] Szkoła latania [1] + [przedpremierowo] Blisko chmur [2]


Mało czytam książek od Polskich autorów, ale powoli się co do nich przekonuję. Dlatego też z chęcią recenzuję dzisiaj "Szkoła latania" oraz jej drugi tom (przedpremierowo) "Blisko chmur", autorki Sylwia Trojanowska. Jeśli czujecie się zachęceni bądź szukacie jakiejś motywującej książki z fabułą to zapraszam do czytania dalszej części tej recenzji.


Tytuł: Szkoła latania
Tytuł drugiego tomu: Blisko chmur
Autorka: Sylwia Trojanowska
Wydawnictwo: Videograf SA
Ilość stron: ok.265 [1] oraz ok.305 [2]

Główna bohaterka - osiemnastoletnia Kaśka Laska - spojrzała po raz pierwszy prawdzie w oczy i uświadomiła sobie, że czas na zmiany. Ma kompleks, który dotyczy wielu z nas, ale jako jedna z niewielu stara się stawić mu czoła i zacząć nowy, lepszy styl życia. Kaśka - nie Katarzyna czy Kasia - ma problem z trzycyfrową liczbą na wadze. Postanawia udać się na wizyty do specjalistów od odchudzania, ale po nieudanych próbach zaczyna na nowo wątpić, że może TO zmienić. Dopiero niejaka Penelopa, która ma nietypowe metody, ale bardzo skuteczne, przywraca jej wiarę w siebie.

Kaśka nie ma łatwo. Większość rodziny w nią nie wierzy, w szkole prześladują ją dziewczyny, które ma w zwyczaju nazywać wredne małpy bądź plastikowe lale. Na szczęście ma cudowną przyjaciółkę Zośkę, która akceptuje ją taką jaką jest - nawet w wymiocinach i spitą do niepoznania.
Tak jak w wielu książkach, tak i tu, główna bohaterka zaczyna się zmieniać. Nie tylko wizualnie, ale i psychicznie. Nie jest już osobą którą można poniewierać. Stała się bardziej asertywna, wierzy w siebie i zawiera nowe znajomości - tak, te damsko-męskie też. Wydaje się być bardzo sympatyczną osobą z poczuciem humoru i ciekawymi zainteresowaniami taki jak np. słuchanie muzyki filmowej czy mówienie biegle po włosku.

Bohaterowie jacy pojawiają się w tych dwóch powieściach są z krwi i kości. Można ich sobie łatwo wyobrazić - a i bardzo prawdopodobne jest to, że niektóre cechy charakteru możemy przydzielić do znanych nam osób. Większość z nich darzę sympatią - mama Kaśki, Zośka, Maks, Penelopa, uczestnicy grupy wsparcia. Są jednak i tacy, którzy mi przeszkadzają bądź irytują - ciotka Matylda, ojciec Kaśki, Karolina. Wiem, że możecie nie znać tych bohaterów, ale spokojnie to nie są spojlery. Wydaje mi się, że wszyscy, którzy przeczytali o losach Kaśki mają takie same odczucia wobec bohaterów jak ja.

Pani Sylwia Trojanowska - autorka tych dwóch książek w których są skryte losy Kaśki - ma jak najbardziej styl pisania na plus. Pisze w sposób lekki, płynny, zabawny, prawdziwy i bardzo przyjemny. Podczas czytania miałam wrażenie jakby autorka wpuściła jasny promień światła wśród czarny tusz na kartkach. O, właśnie! A jak wiele znacie książek, które mogą poszczycić się nie tylko dobrą treścią, ale i urzekającym wydaniem? Ja osobiście niewiele takich znam, dlatego też książki z tej serii są dla mnie niemałym zaskoczeniem. Wszelkie ramki wokół e-mail'i, wiadomości, listów czy notatek cieszą oczy, a każdy rozdział ma na początku w tle niebo z chmurami. Bosko! - jakby powiedziała Kaśka. A ja, powiedziałabym "Brawa dla wydawnictwa".

I na koniec chciałabym porównać jeszcze pierwszy tom z drugim. Starałam się pisać tą recenzję tak abyście nie mieli spojlerów (czego nie toleruję), ale żebyście mieli ogólny obraz tej historii. Kaśka jest dalej tą samą Kaśką co w pierwszym tomie. Nie zmieniła się negatywnie, dalej darzę ją sympatią. Dalej jej kibicuję i trzymam za nią kciuki, a akcja jest bardzo dobrze wyważona. Książki oceniam pozytywnie i obie dostają ode mnie taką samą ocenę. Czyli nic nie uległo zmianie na gorsze. Jeśli nie czytaliście pierwszego tomu to koniecznie musicie to nadrobić! Ta książka daje kopa do działania. A jeśli czytaliście pierwszy tom, to chyba nie muszę Was przekonywać abyście sięgnęli po jego zasłużoną kontynuację, czyli "Blisko chmur", która swoją premierę ma 22 marca

Szkoła latania & Blisko chmur ★★★★★☆☆☆☆

Dziękuję autorce, Sylwii Trojanowskiej oraz wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania pierwszego tomu, przedpremierowo drugiego oraz.. małej niespodzianki w wewnątrz drugiego tomu. (tak, tak - pokazuję Wam teraz moje rogi, ponieważ nie zdradzę cóż to za niespodzianka :p)
DZIĘKUJĘ!

4 komentarze :

  1. Chyba wszyscy w polskiej blogosferze mówią o tej książce. Myślę, że i ja powinnam w końcu poznać tę historię.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niespodzianka niespodzianką... :) Ja dzięki Bogu wiem cóż to za sekret i nie zżera mnie ciekawość! ~Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie powieści dopiero przede mną, ale ostatnio tyle dobrego o nich słyszę że z całą pewnością jak najszybciej po nie sięgnę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz na swoim blogu zrecenzjowałem książkę Marcina Mortka, więc wiem, że polscy autorzy w żadnym aspekcie nie są gorsi od ich zagranicznych kolegów :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka