poniedziałek, 7 marca 2016

Kraina martwej ziemi [1] - Krew i stal [recenzja]


Zauważyłam, że na blogu jest sporo postów okołoksiążkowych, a mniej recenzji. Nie wiem czy to dobrze czy to źle, ale dzisiaj kolejna recenzja. Tym bardziej, że ostatnio wpadła mi ręce książka z trochę inną tematyką. Zabierając się za nią nie wiedziałam praktycznie nic. Wiedziałam tylko, że jest porównywana do gry o tron, że akcja rozgrywa się w średniowieczu oraz, że autorem jest.. polak! Czekaj, czekaj! Ja wiem. Zazwyczaj czytamy zagraniczne pozycje, a polskie omijamy. Tym razem jednak w moim przypadku jest inaczej i szczerze zachęcam Cię do czytania dalej, a późniejszego oceniania. 


Autor: Jacek Łukawski
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: ok.370

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców.
Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie. Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata. Krew i stal to mocny debiut Jacka Łukawskiego, w którym klimat wczesnego średniowiecza znakomicie miesza się ze słowiańskim kolorytem.



"Krew i stal" zaczęłam czytać dzień po tym jak do mnie przyszła. Miałam dobre chęci, dobre nastawienie, całkiem sporo czasu. Usiadłam więc wygodnie i zaczęłam czytać. Pierwsze strony były trudne. Czułam się jakbym na nowo miała czytać krzyżaków. Tekst mi się zlewał, zapominałam o czym czytam, nudziłam się, odpływałam myślami w siną dal i tylko traciłam czas. Dlatego też nie tknęłam jej przez kilka następnych dni. A wiecie co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze? Otóż dwie strony dalej wszystkie moje bariery wobec tej książki zniknęły. Zaczęłam czytać z zainteresowaniem, a tekst nie sprawiał mi już żadnych trudności. W dialogach zaczął się pojawiać humor, który totalnie skradł mi serce - sarkastyczny, szczery do bólu i może trochę wulgarny. Bohaterowie ze strony na stronę stawali się mniej "nudni", a sama akcja zaczęła się rozkręcać.

Autor stworzył nowy świat, który waha się między średniowieczem, a fantastyką - co jest strzałem w dziesiątkę. Nie wiem jak Was, ale mnie ogromnie interesuje średniowiecze. Co prawda jestem za leniwa aby czytać jakieś ciekawostki czy legendy z tamtych czasów, ale książki o takiej tematyce chętnie poznam. Wracając jednak do tego świata. Bohaterowie jeżdżą konno, walczą na miecze, mają szlacheckie tytuły, a niedaleko nich latają smoki. Choć tytuł może sugerować, że powieść ta jest brutalna, to według mnie niekoniecznie tak jest. Są czasem jakieś straty w ludziach czy opisy miejsc walki, ale to są tylko takie urozmaicenia.

Po skończeniu książki czułam niedosyt. Nie żeby zakończenie było złe! Tego nie można zarzucić. Czułam raczej niedosyt, ponieważ moja przygoda z pierwszym tomem się skończyła. Pomimo trudnego (dla mnie!) początku, to ostatecznie na prawdę się wkręciłam. Mam zamiar czytać teraz więcej książek z tego gatunku, ale zobaczymy jak to będzie. Zawsze jest więcej książek do przeczytania niż ustawa przewiduje ;)
Mam nadzieję, że kontynuacja będzie przynajmniej tak dobra jak pierwszy tom. Muszę przyznać, że czuję teraz większą sympatię wobec polskich autorów (i błagam oby nic mi tego nie zepsuło..). Koniec końców, powieść polecam. Nawet jeśli nie są to Wasze klimaty, ponieważ moje to też nie były, a ostatecznie wyszło pozytywnie.

★★★★★☆☆☆

Piszcie czy kojarzycie tą powieść, czy chcecie ją przeczytać bądź już to zrobiliście. Czytelniczego tygodnia Wam życzę! :)
Na koniec chcę jeszcze tylko podziękować wydawnictwu SQN za możliwość zrecenzowania tej powieści! :)

7 komentarzy :

  1. Właśnie czekam na mój egzemplarz powieści i już się nie mogę doczekać! Twoja recenzja zachęciła mnie do niej po całości. Średniowiecze i historia to także nie mój konik, ale skoro pojawiają się tam motywy fantastyczne i akcja ciekawie się rozkręca.. muszę to przeczytać! :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta powieść spodoba Ci się tak jak mi :3 Koniecznie daj znać jak przeczytasz!:)

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale przyznam, ciekawie się zapowiada. Niby tytułu nie kojarzę, ale coś mi się wydaje, że gdzieś już mi mignęła przed oczami ta piękna okładka! :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zarówno opis jak i okładka książki intrygują! Być może widziałaś ją gdzieś na instagram'ie :)
      Ściskam! :)

      Usuń
  3. Zostałaś nominowana przeze mnie do Libster Blog Award! Mam nadzieję, że odpowiesz na nominację :) Moje odpowiedzi: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/03/liebster-blog-award-1-2-i-3.html
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie też początek był trudny - musiałam się przyzwyczaić do specyficznego języka. później było już tylko z górki. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka