niedziela, 14 lutego 2016

Tajemny Ogień - C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld


W końcu mam ferie! Czas na pisanie, czytanie, spanie, przeglądanie premier książkowych, oglądanie filmów i seriali! Już myślałam, że się nie doczekam tego wszystkiego, ale udało się dlatego też piszę tę oto recenzję.
Nie wiem jak wy, ale ja dawno nie obracałam się wśród książek w których występuje magia. Tak właściwie to nigdy nie czytałam takich książek. Jak sądzicie opinia jest pozytywna czy raczej nie? Nie chcę owijać w bawełnę, więc prosto z mostu stwierdzam, że niezbyt. A co to spowodowało? No cóż, jeśli jesteście ciekawi to czytajcie dalej.


Autorzy: C.J. Daugherty oraz Carina Rozenfeld 
Oryginalny tytuł: The Secret Fire
Polski tytuł: Tajemny Ogień
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Liczba stron: ok.380

"Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.
Taylor Montclair (Anglia) 
Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje 
położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą 
prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień. 
Sacha Winters (Francja) 
Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń 
pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma 
umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc. 
Czy Taylor i Sacha zdążą się odnaleźć, nim on zginie, a świat pochłonie ogień?
Pradawna moc i śmiertelna klątwa, szaleńczy wyścig z czasem i walka z przeznaczeniem."

- Lubimyczytac.pl


Zabierając się za tą książkę byłam pełna dobrych myśli. Mało tego, myślałam, że to będzie uderzająco dobra młodzieżówka. Ostatecznie jednak mogę rzec, że ta powieść na prawdę mnie rozczarowała. Wiele osób wypisywało wszędzie gdzie się da, że ta książka to prawdziwa rewelacja, że nie mogą się już doczekać kolejnych tomów - i tak dalej, i tak dalej. Przepełniona tymi wszystkimi dobrymi recenzjami sądziłam, że się nie zawiodę. A wyszło jak wyszło. Dodając do siebie wszystkie plusy i minusy mogę śmiało rzec, że ta powieść była mocno średnia. Akcja mnie nie wciągała, wręcz nudziła. Co kilka stron przerzucałam kartki aby sprawdzić ile mi jeszcze zostało do końca rozdziału bądź końca książki. A tak być nie powinno, książka powinna wciągać od początku do końca albo chociaż trochę czytelnika interesować.

Rozdziały są z perspektywy dwójki głównych bohaterów - Sacha i Taylor - co jest miłym doświadczeniem podczas czytania. Taylor to dziewczyna prowadząca zwyczajne, beztroskie życie wraz ze swoją matką i młodszą siostrą. W przyszłości ma zamiar studiować na uniwersytecie gdzie wykłada jej dziadek. Jest pilną uczennicą co jest dobrym powodem dla nauczyciela francuskiego aby zlecić jej udzielanie korepetycji uczniowi z Francji - Sacha. Taylor choć nie żywiąca szczególnej chęci do nawiązania kontaktu z francuzem, idzie na rękę nauczycielowi i udziela pierwszych lekcji języka angielskiego przez internet. Ku jej nie zadowoleniu Sacha okazuje się wrednym, rok starszym od niej nastolatkiem, który wagaruje i chętnie uprzykrza swoją gadką życie nieznajomym. A przynajmniej tak myślała na początku.

Coraz częściej w życiu Taylor dzieją się dziwne, niespotykane dotychczas przez nią rzeczy. Jak choćby to, że często w jej otoczeniu eksplodują jakieś przedmioty lub ma wrażenie, że ktoś ciągle ją śledzi. Sacha nie ma jednak prostszego życia. Od pewnego czasu wie, że na skutek klątwy, która trwa już od kilku pokoleń w jego rodzinie, ma zginąć w wieku swych osiemnastych urodzin. Tylko co  to wszystko ma wspólnego z Taylor?

Tradycyjnie przejdę może do plusów. Wydanie jest na prawdę ładne i cieszę się, że wydawnictwo nie zmieniło okładki, ponieważ ta zdecydowanie przyciąga wzrok. Wiele osób pewnie myśli, że książka napisana przez więcej niż jedną osobę nie może być dobra. Tutaj jednak w ogóle nie odczujecie, że dwie osoby machnęły piórem. Tekst jest przejrzysty, przyjemny w czytaniu, lekki i humorystyczny co jest dużym plusem na tle całości. Gdyby akcja była emocjonująca albo chociaż bardziej ciekawa to moje zdanie na temat tej powieści na pewno by wzrosło, ale tak się jednak nie stało. Nie wiem dokładnie co tak bardzo rozczarowało mnie w tej książce, ponieważ teoretycznie wszystko było w porządku. W praktyce jednak wypada to nieco inaczej. Dałam tej książce dosyć niską ocenę, ponieważ była nudna. Nie zapierała tchu w płucach, nie sprawiła, że miałam kaca książkowego, a zakończenie było rozczarowujące. Po skończeniu czytania nie miałam myśli "Kiedy kolejny tom?!" tylko raczej "Serio? Wy tak na poważnie?".

Nie była to zła książka, absolutnie nie. Co więcej jestem pewna, że większości z Was się spodoba i to bardzo. Nie odradzam jej, ale i nie polecam. Była to książka, które zdecydowanie nie należy do tych z wyższej półki. Wydaje mi się, że ostatnio chyba zrobiłam się trochę bardziej wymagająca. Gdyby tak pół roku temu dać mi tą książkę do ręki to myślę, że podobała by mi się bardziej - choć pewności nie mam. Jednak nawet przez te pół roku wszystko mogło się zmienić i interesują mnie teraz nieco inne powieści. Mimo wszystko (tu może Was zaskoczę) przeczytam kolejne tomy. Nie będę tego robiła jednak z wielkim entuzjazmem, ale jestem w małym stopniu (maleńkim) ciekawa jak potoczą się dalsze losy tej historii.

Według mnie ta książka jest dla osób, które niewiele jeszcze czytają lub nie pogardzą żadną książką. Mnie osobiście ona nie usatysfakcjonowała i czuję spory niedosyt. Jestem ciekawa czy Was zachęciłam, zniechęciłam, zmieniłam trochę Wasze poglądy czy też czujecie, że musicie stanąć w obronie tej książki. Jeśli macie ochotę to możecie napisać co sądzicie w komentarzach :)  

★★★★★☆☆☆☆

7 komentarzy :

  1. Miałam dokładnie tak samo. Przez całą książkę oczekiwałam "fajerwerków" i... Się nie doczekałam. Myślałam, że dam jej 10/10, no, może 9/10, a w końcu stanęło, podobnie jak u Ciebie, na 6/10 :") Nie było tego kibicowania bohaterom, prawda? Wszystko było troszkę... Zbyt proste.
    To taka średnia młodzieżówka, ale z dobrym pomysłem.
    Pozdrawiam
    Muminek
    ksiazkowa-dolina.blogspot.com
    moomins-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, prędzej kibicowałam ich przeciwnikom aby w końcu coś zrobili i akcja ruszyła naprzód! Ta książka mogła być znacznie lepsza, ponieważ pomysł był dobry.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Zawsze pojawiają się i pozytywne i negatywne opinie na temat tej samej książki, dlatego co prawda, często opieram swoje zakupy książkowe na czyimś poleceniu, jednak staram się nie patrzeć na książkę z perspektywy tylko dobrych recenzji :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pomysł na tą książkę był dobry, ale przy wykonaniu zabrakło pazura.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Alchemiczka rzucająca klątwę? :D To chyba coś dla mnie :)
    pozdrawiam :)
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do mnie, ta książka Ci się spodoba! :)

      Usuń
  4. "Tajemny ogień" od niedawna czeka na mojej półce. Mam nadzieję że mimo wszystko mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka