wtorek, 2 lutego 2016

PRZEDPREMIEROWO - [Linia Serc] - Rainbow Rowell

Dziś recenzja trochę nietypowa, gdyż towarzyszyć mi będzie moja mama. Nie wiem jak wy, ale ja jestem podekscytowana (+ zmęczona, bo piszę tą recenzję po raz drugi, ale Cii..).
Nie zwlekając dłużej przejdźmy dalej!



Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Otwarte
Tytuł: Linia Serc
Stron: ok.380
Premiera: 03.02.2016

[Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów. Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...]

- Lubimyczytac.pl


Matka: Dasz mi jakąś książkę do czytania?
Córka: O, przeczytałaś już Linię serc?
Matka: Tak.
Córka: I co o niej sądzisz?
Matka: Przyjemna lektura.
Córka: A rozwiniesz to trochę? No wiesz, w recenzji przydałoby się kilka słów więcej..







Do każdej książki podchodzę indywidualnie. Nigdy nie czytam recenzji ani opisu, ponieważ sama chcę ocenić treść książki, a tak obawiam się, że mogę się czymś zasugerować. Na początku zapowiadało się dość fajnie, ale niestety po jakimś czasie zwątpiłam. Nie wiem co o niej sądzić, być może ciekawa, ale nie dla mnie. Przykro mi to pisać, ale niewiele książek czytałam o tak nudnym temacie. Pomysł z zaczarowanym telefonem - niestety nie trafiony. Gubiłam się w fabule i nie zawsze wiedziałam o co chodzi. Teraz też nie wiem, być może nie zrozumiałam zamiaru i pomysłu pisarki. Obłęd, ledwo przeszłam przez to.....Cóż, nie umiem ocenić czy to dobra książka, ponieważ dla mnie była bardzo nudna. Jak większość kobiet, lubię książki o treści romantycznej. Tu niestety tego zabrakło. Monolog i zaczarowany telefon popsuł wszystko. Cały czas czekałam, że w końcu się coś wydarzy a tu nic!!! Bohaterka fajna, lubię takie dziewczyny. Trochę pokręcona, luzacka ale na plus.Nigdy nie polecam książek które mi się nie podobały, ponieważ jak na samym początku zaznaczyłam nie sugeruję się niczyim zdaniem. Mimo tego zachęcam do czytania - choćby po to aby czytać.
Ocena: 5/10






Muszę przyznać, że ciężko jest mi ocenić tą książkę. Nie była ona ani zła, ani potwornie dobra. Na pewno znalazłabym sporo zalet jak - ciekawi bohaterzy, lekki i przyjemny styl pisania, równomierny przebieg akcji, stosunkowo ciekawa historia czy ładne wydanie (taki żarcik). Pamiętajmy jednak, że prócz plusów są też minusy, a ich tu nie zabrakło. W tej powieści najbardziej irytował mnie ten magiczny telefon. Nie zawsze, ale w momencie kiedy został wpleciony do fabuły to zaczęłam się gubić i nie rozumiałam o co chodzi. Było to napisane dosyć chaotycznie, choć nie wiem może to tylko ja się tak gubiłam. Mimo wszystko muszę przyznać, że zauroczyłam się tym żółtym telefonem - to był strzał w dziewiątkę tylko szlag go trafił po drodze.
Prawdę mówiąc to już jest chyba koniec minusów. Choć na upartego to przyczepiłabym się do tego faceta na okładce - mógł chociaż zgolić ten zarost.. ale dobra, nie będę aż tak szczegółowa.
Odpowiadając na pytanie "Czy podobała mi się ta książka?" odpowiadam definitywnie i absolutnie tak. Nie była ona doskonała, szczególnie oryginalna, ambitna ani nie poruszyła w większym stopniu mojego serca, ale była tak bardzo urocza, że mogę wybaczyć wszystko inne autorce. Na tle jej poprzednich książek wydanych w Polsce wypada tak średnio. Według mnie była lepsza od "Eleonora & Park", ale nie dorównywała "Fangirl". 
Książkę polecam wszystkim, a szczególnie fanom Rainbow Rowell. Książka ta jest świetnym sposobem na spędzenie miło czasu i mimo, że nie robi diametralnego wrażenia, to na pewno będziecie ją miło wspominać.

PS.Nawet nie wiecie jak trudno było mi się zdecydować na ocenę dla tej książki. Cały czas się waham czy nie dać 7/10. Ah, te problemy. Jeśli macie tą książkę w planach, bądź nie to koniecznie piszcie! Jestem ogromnie ciekawa jakie macie o niej "pierwsze zdanie".
Ocena: 6.5/10


Na koniec pragnę raz jeszcze serdecznie podziękować wydawnictwu Otwarte, a szczególnie Pani Ewie za zaproszenie do tej akcji i możliwość przeczytania książki. Razem z moją mamą dużo dyskutowałyśmy i "gdybałyśmy" o tej powieści co nie ukrywam było bardzo przyjemnym doświadczeniem dla nas obu! :)

7 komentarzy :

  1. Bardzo fajna recenzja. Jeszcze nie miałam styczności z twórczością R. Rowell (poza opowiadaniem w "Podaruj mi miłość"), ale chętnie przeczytałabym "Linię serc", nawet jeśli nie byłaby jakaś super. Po easzej recenzji wydaje się ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło! Mam nadzieję, że jeśli sięgniesz po tą powieść to się nie zawiedziesz :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jeszcze w swoich rękach nie miałam żadnej książki Rainbow Rowell i nie wiem kiedy się to zmieni. Recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki w nieokreślonej przyszłości :)
    Pozdrawiam,
    Alicja w Krainie Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musisz koniecznie sięgnąć po jakąś książkę spod pióra R.Rowell aby wyrobić sobie zdanie i zobaczyć co i jak :)
      Serdecznie Pozdrawiam!

      Usuń
    2. A co polecasz na początek mojej znajomości z R. Rowell? :)

      Usuń
    3. Ja zaczęłam od "Eleonora & Park", ale Tobie radzę może tak "Fangirl" na dobry początek :)

      Usuń
  3. Świetny blog ;) Zapraszam do mnie: http://jaksiazkoholiczka.blogspot.com/ Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie jakiś znak :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka