sobota, 23 stycznia 2016

#2 [Książkowa Sztuka Book Tag]

No hej!

Uznałam, że dawno nie było odskoczni od recenzji dlatego też dzisiaj przychodzę do Was z takim sympatycznym tagiem. Nominowała mnie do niego przemiła Isabel z bloga isabelczyta.blogspot.com
Chyba każdy książkoholik lubi czasem oceniać okładki. Ta brzydka, ta ładna i tak dalej, prawda? Prawda! Dlatego też tutaj możemy wspólnie po marudzić - lub pofantazjować.

Ach.. po prostu już zacznijmy!


1) Najładniejsza okładka pojedynczej książki:
Hm.. *myśli, myśli* może by tak "Black Ice"? Już miałam dać "Byliśmy Łgarzami", ale nie.. będę bardziej oryginalna! 
Czyż ta okładka nie jest cudowna? Strasznie klimatyczna, a jak spojrzy się w te oczy to po prostu się przepada..
Sama książka w sobie absolutnie świetna! Mrożąca lekko krew w żyłach i niewiarygodnie przyjemna w czytaniu.


2) Najbrzydsza okładka pojedynczej książki:
Nie przeczytałam jeszcze żadnej książki, która miałaby jakoś szczególnie brzydką okładkę.. No cóż.. to ja może poszukam taką, która mi się po prostu nie podoba?
Jest! Słyszałam coś tam o niej, podobno całkiem fajna.
No przepraszam, ale któraś książka musiała być skazana na to miano!
Że tak pozwolę sobie określić "zawiewa tandetą.."




3) Najładniejsze okładki serii:
Myślę, że "Zwiadowcy" się tutaj nadadzą jak nic! Cudowne są.. ale te w miękkiej! Te w miękkiej mają w sobie to coś. Taki urok osobisty i szczyptę.. magii? ;)
Świetna seria, taka lekka i nieobowiązkowa.




4) Najbrzydsze okładki serii:
Moje pierwsze skojarzenie to okładki z serii LUX. Ale, spokojnie! Nasze polskie są naprawdę ładne (szczególnie grzbiety.. <3), ale ta kobieta na okładce.. przecież ona wygląda jak jego matka!
No, ale dobra, dobra. Są gorsze. Tak jak polskie wydania "Dary Anioła"..
Masakra.




5) Okładka zapadająca w pamięć:
Tak, zdecydowanie "Czerwona Królowa". Ktoś wspomni w rozmowie o tej książce i od razu zapala się w głowie żaróweczka "A, o tą książkę chodzi!".
Mi osobiście bardzo się podobała. Najczęściej jest niestety tak, że komuś albo strasznie się nie podoba albo wręcz przeciwnie.
No cóż.. bywa. Każdy ma inny gust, hello!




6) Okładka niepasująca do treści:
I tu poniosłam porażkę. Szukałam wzdłuż i wszerz, ale nie czytałam chyba żadnej książki, której okładka nie odnosiłaby się do treści.
Muszę to nadrobić ;)

7) Strony: białe czy żółte?
Te bardziej żółte, aczkolwiek kiedy trafi mi się z białymi to nie sprawia mi to jakichś wielkich trudności. Mimo wszystko żółte są przyjemniejsze dla oczu i mają taki swój klimat .

8) Strony: cienkie czy grube?
Hm.. cienkie? Tak są przyjemniejsze w dotyku.. Ale nie mogą być za cienkie, bo wtedy tusz prześwituje + jest większa obawa, że się porwie.

9) Okładka: miękka czy twarda?
Moja odpowiedź: Ze skrzydełkami! Kocham książki w miękkiej okładce, które mają skrzydełka, a ubolewam prawie zawsze gdy ich nie mają. Wtedy mam obsesje na punkcie pilnowania każdego rogu książki aby się nie zagiął. Raz czy dwa też czytałam w twardej okładce i no cóż, czytało mi się naprawdę przyjemnie :)
Ciężko wybrać, ale chyba jednak przeważają te w miękkiej.

10) Najlepsze wydawnictwo [Pod względem wyglądu książek]:
Myślę, że wydawnictwo Otwarte/Moondrive  ma najwięcej książek, które zapadają mi w pamięć.


Ja z kolei nominuję:

To już wszystko ludzie. Do następnego! 
Trzymajcie się,
ALEX.

10 komentarzy :

  1. Zgadzam się, że okładka Czerwonej Królowej jest dość charakterystyczna i rzucająca się w oczy. Natomiast nie mogę zrozumieć, dlaczego każdemu się nie podobają okładki Darów Anioła. Nie jesteś jedyna osobą, która tak odpowiedziała na to pytania i dla mnie to trochę zastanawiąjące, gdyż dla mnie są one całkiem w porządku. Z pewnością są ładniejsze, ale również i brzydsze i tu mogę podać przykład Akademii Wampirów, która ma okropne okładki tomów. Pozdrawiam :)

    http://recenzje-parabatai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Dary Anioła to hm.. one po prostu odrzucają. Są jak nieudane lalki Barbie, które zostały umieszczone na okładkach książek. Pierwszy tom jest jeszcze znośny, ale np. drugi? Nie, zdecydowanie mi się nie podoba.
      Dzięki, że tu zajrzałaś.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Okładka "Czerwonej królowej" jest bardzo charakterystyczna i na dodatek prześliczna! Tak, zdecydowanie polskie wydanie serii "Dary Anioła" jest najbrzydsze... Wręcz paskudne.

    czasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbrzydsze okładki serii – od razu przychodzą mi do głowy te same :D
    Jeśli chodzi o resztę, dowiesz się, gdy wykonam tag. Dziękuję za nominację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam i wypatruję Twoich odpowiedzi!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. "Czerwona królowa" ma równie piękną okładkę co i wnętrze ♥ Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kocham powieść jaką jest "Czerwona Królowa" <3
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Rzeczywiście okładki do Darów Anioła są tragiczne :)

    Uściski,
    Tirindeth's

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) Nominowałam cię do Tea Book Tag-u więc jeśli jeszcze go nie robiłaś koniecznie odpowiedź na nominację :)
    http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/02/tea-book-tag.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka