niedziela, 27 listopada 2016

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - magiczne miejsca i postacie // recenzja kolorowanki


Wiem, że pewnie mało kto czyta ten post, ponieważ jest on lekkim nagięciem w tematyce książkowej mojego bloga, ale jeśli jednak ktoś to czyta, to - cześć i czołem! // Jako iż żyjemy teraz w momencie gdzie kolorowanki są stwarzane już nie tylko pod dzieci, to mam coś ciekawego choć nie bardzo oryginalnego. Jeśli jesteś ciekawy czy w Fantastycznych zwierzętach znalazłam coś fantastycznego, to możemy przejść do dalszej części.


Przyznam się, że nie jestem fanką Harry'ego Pottera. Ale, ale już tak na mnie nie naskakujcie - jeszcze nie czytałam tej serii (pierwszy tom w podstawówce się nie liczy, bo go nie skończyłam), ale filmy zawsze lubiłam. Wiecie - magia i te sprawy. Dlatego też uznałam, że chętnie sprawdzę tą kolorowankę i trochę naruszę jej estetykę.


Jak też to wszystko wypadło w moich oczach? Myślę, że dobrze - w końcu to  k o l o r o w a n k a. Ilustracje są proste. Zarówno dorosły jak i dziecko mają takie samo pole do popisu. Mi jedna ilustracja zajęła około 45 minut, bo akurat w tamtym momencie byłam człowiekiem renesansu i oglądałam też serial. // Jest ona dobrej jakości i wydaje mi się, że jeśli macie jakiś pomysł jak malować po śliskiej powierzchni, to okładkę też będziecie mogli ozdobić. Nie wiem jak to z farbami - możliwe, że niektóre przejdą - ale to co wiem, to na pewno tyle, że kartka ma na tyle dobrą strukturę, że nawet mocne przyciskanie kredek jej nie straszne. 
Choć ja swoją kolorowankę rzucam w świat i oddaję w ręce innej osoby - lepiej ją wykorzysta, uwierzcie - to na prezent dla fana HP albo innej osoby, która może lubi kolorować, jest na pewno dobrym pomysłem. Kojarzycie może post o innej kolorowance? Ta jest lepsza - dużo lepsza. W przeciwieństwie do dwóch innych kolorowanek, które posiadam, to ta przy mocniejszym otworzeniu na wybranej przez nas stronie - nie złamie grzbietu i bezproblemowo się otwiera. 


Ja Was już zostawiam i życzę miłego dnia xx
Za kolorowankę dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska.


wtorek, 11 października 2016

Załącznik // Rainbow Rowell



Książki Rainbow Rowell mają mieszane opinie. Jedni twierdzą, że są fenomenalne, a innym nic w nich się nie podoba. U mnie jest to coś pomiędzy, ale do tej pory każda książka wydana w naszym kraju spod pióra tej autorki mi się podobała. Jak było w tym przypadku? Myślę, że podobnie.

Rainbow Rowell lubi nawiązywać - tak jak było w przypadku Eleonora & Park - do XX wieku. Tym razem również mamy akcję dziejącą się w wcześniejszych latach. Lincoln jest naszym głównym bohaterem. To mężczyzna, którego praca opiera się na pilnowaniu aby nikt z biura nie przesyłał między sobą prywatnych wiadomości. Kiedy jednak natrafia na przepełnioną humorem korespondencję koleżanek z piętra wyżej, po prostu nie może wysłać im upomnienia i zaczyna zagłębiać się w sprawy z ich życia, które z czasem stały się też częścią jego.

Chciałam aby ta książka mi się spodobała. Darzę tą autorkę dużą sympatią i nie chciałam aby jedna powieść to zaprzepaściła. Ku mojemu szczęściu tak się nie stało. Co prawda, nie mogę powiedzieć, że zżyłam się z tą powieścią, z jej bohaterami. Jednakże - tak, podobała mi się. Była sympatyczna, na jeden raz, idealna na jesienną porę. Była też lekka, ale powieści Rowell już takie są - tym się charakteryzują. // Tak jak Linia Serc, tak i Załącznik opowiada o losach dorosłych już ludzi. Książka jest z humorem, może warto mieć dystans kiedy się ją czyta. Powiem Wam jednak, że fakt iż bohaterowie mają już dwadzieścia pare lat na karku nie czyni tej książki sztywnej.

Jeśli tak jak ja lubicie powieści tej autorki, to myślę, że może Wam się spodobać. Faktem jest, że książkę podesłało mi wydawnictwo Harper Collins, ale wiecie co? I tak bym po nią sięgnęła. Choć oprawa graficzna nie powala i nie krzyczy żeby chwycić ją w ręce i lecieć do kasy, to i tak bym ją kupiła. Na myśl o książkach Rainbow Rowell robi mi się ciepło na sercu i bardzo chciałam zapoznać się z jej kolejną powieścią. Nie żałuję i owszem, te książki nie są żadnym arcydziełem, ale są jak ciepła herbata w zimniejszy wieczór.

★★★★★☆☆

Dziękuję wydawnictwu Harper Collins za tą powieść.
m i ł e g o  d n i a!

Jednotomówka || Attachments || ok. 415 stron

niedziela, 2 października 2016

Jak Powietrze // Agata Czykierda - Grabowska



Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość. Oliwia jest osobą taką jak wszyscy - pozornie nic nie potrzebującą. Dominik to chłopak, któremu los ciągle płata figle, ale zsyła mu Oliwię i piękny gips na jedną z nóg - tak przy okazji.

Pierwsza Polska powieść New Adult, tak? Szczerze mówiąc trochę w to wątpię, ale pomińmy ten szczegół. Jest to na pewno obyczajówka, młodzieżówka i teoretycznie powinnam tu wspomnieć, że jest ona dla starszych czytelników typu 16+, ale sama mam 15 lat i wiem jak to wychodzi w praktyce. // Pani Agata Czykierda-Grabowska umie pisać - tego nie mogę zaprzeczyć. Jest jedną z tych autorów, którzy potrafią sprawić, że kartki same będą przepływać nam między palcami. Tradycyjna czcionka i spore marginesy dodatkowo przyczyniają się do pochłaniania tej książki. Jeśli Was to interesuje to książka nie ma rozdziałów. Czasami występują tylko przerywniki w postaci gwiazdek, a reszta to spójna i ciągła całość.

Gdybym to ja była teraz na Waszym miejscu, to zastanawiałabym się jak poszło naszej rodaczce w kreowaniu bohaterów. Otóż poszło naprawdę dobrze. Damska postać była w porządku, ale na pewno nie pałam do niej dużą sympatią. Jednakże męski bohater, to zupełnie co innego. Dominik jest cudowny i tylko adgddhggn może wyrazić jak bardzo go polubiłam. Drugi plan też jest niczego sobie. Polubiłam dresa z Pragi? Brzmi to doprawdy okropnie, ale wcale nie jest takie odległe od prawdy. Prócz niego interesujący był też ojciec Oliwi oraz rodzeństwo chłopaka. 

Jeśli jeszcze nie wiecie, to akcja książki dzieje się w Polsce w naszej stolicy. Osobiście - ale wiem, że nie tylko ja - jestem w stanie wyobrazić sobie, że gdzieś tam 400 km dalej jest Oliwia, jest Dominik i cała ta historia. Powiem Wam, że ciepło mi się robi na sercu na myśl o tej książce. Nie była ona z wysokiej półki, a wręcz jestem w stanie porównywać ją do (lepszych) opowiadań z wattpad'a, ale bądź co bądź miło przy niej spędziłam czas. // Na przełomie lipca, sierpnia Jak Powietrze miało spory rozgłos na blogach, instagram'ie. Czy słusznie? Myślę, że tak. Fakt, że książka jest od Polki nie oznacza, że musi być gorsza od innych. Zdecydowanie warto wspierać Polskich autorów, bo może z czasem ukaże się taki, który zabłyśnie nie tylko w naszym kraju.

★★★★★☆☆

dziękuję wydawnictwu Znak Literanova - OMGBooks -  za możliwość zaczytania się w tej książce.
słyszeliście coś o Jak Powietrze
buziaki,

Jednotomówka || Jak Powietrze || ok. 480 stron

wtorek, 16 sierpnia 2016

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej // Sarah Dessen



Powiem Wam, że nie mam wiele do napisania o tej książce, ponieważ równie dobrze mogłaby ona dla mnie nie istnieć. Jest mi totalnie obojętna, tak jak jej bohaterowie i uważam, że nie warto po nią sięgać, ale jest w niej pewna drobnostka, która ogromnie mi się spodobała.

Fabuła jest błaha, ale ma pewien oryginalny wątek. Pewnie nie Wiecie tego, ale ja filmy i seriale cenie sobie tak samo mocno jak książki. Interesuje mnie, kto pracował przy filmie, jaki miał w niego wkład i jak przebiega praca podczas tworzenia całokształtu – oraz jacy aktorzy tam grają, ale przemilczmy to. || Główna bohaterka, Emaline na czas wakacji pracuje w swojej rodzinnej firmie, która zajmuje się wynajmem domów letniskowych. Ma zwyczajne życie – je, śpi, pracuje, użera się z siostrami, kłóci z ojcem, spotyka ze znajomymi, a we wrześniu wyjeżdża do colleg’u. Pewnego dnia w nadmorskim miasteczku zostaje zarezerwowany najbardziej luksusowy dom przez słynną reżyserkę filmową oraz jej pomocnika, asystenta. Wakacyjny romans? Czemu nie.

Choć fabuła nie porywa, to wątek z filmem - szczególnie dla mnie - wydaje się ciekawy. Jednakże cała akcja, fabuła i bohaterowie zostali źle rozegrani. To nie jest dobra książka. Można by ją jeszcze przeboleć gdyby miała mniej niż te czterysta pięćdziesiąt stron, a tak to przez więcej niż połowę książki czytamy tylko o tym jak bohaterka rozwozi ręczniki, podaje butelki, zbiera rezerwacje i kłóci się z każdym. C z t e r y s t a  p i ę ć d z i e s i ą t  s t r o n, a najlepszym zdarzeniem było sprzątanie pokoju u reżyserki. 

Cały problem tkwi chyba u autorki. Robi zbyt dużo zbędnych zdarzeń do źle ułożonej fabuły. Nie chcę sięgać po żadną inną książkę od Sarah Dessen, ponieważ ma ona naprawdę niski poziom i tylko zajmuje miejsce innym świetnym książką. Jest to książka na jeden raz i uważam, że osoby, które czytają już więcej, to tak jak ja nie będą usatysfakcjonowane czytaniem tej powieści. Natomiast osoby, które dopiero zaczynają zagłębiać się w świat książek, to jest dla Was szansa - możliwe, że książka Wam się spodoba. Zanim sięgniecie po tą książkę, to wiedzcie, że jest to zwykły wakacyjny romans dla młodzieży - z niższej półki.

PS.Na wstępie wspomniałam o 'pewnej drobnostce, która mi się bardzo podobała' i są nią słowa, którymi główna bohaterka wraz z przyjacielem się zawsze wymieniali przy pożegnaniu<3

★★★★★☆☆

 dziękuję wydawnictwu Harper Collins  za podesłanie tej książki.
M I Ł E G O  D N I A!

Jednotomówka || Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej || ok. 445 stron

piątek, 5 sierpnia 2016

Ogień i woda // Victoria scott



Powiem Wam szczerze, że niewiele mam do napisania o tej książce. Mogłabym ją określić w jednym zdaniu - była dla mnie zaskoczeniem. Pozytywnym, negatywnym? Trudno powiedzieć. Tak naprawdę ani jednym ani drugim, ponieważ mimo iż książkę czytało mi się przyjemnie, to nie podbiła mojego serca. Z drugiej jednak strony nawet tego od niej nie oczekiwałam, a wręcz obawiałam się, że może być beznadziejna.

niedziela, 17 lipca 2016

LIEBSTER BLOG AWARD #2



Cześć Wam! Wiem, wiem nie było mnie tu grubo ponad miesiąc i już tłumaczę dlaczego. Ta spontaniczna przerwa była nie do końca z mojej woli. Nie raz siadałam przed laptopem tak jak teraz i próbowałam coś stworzyć ze skrawków słów i zdań, które kotłowały się w mojej głowie, ale *wzdycha* nie umiałam. Niektóre posty choć krótkie zajmują więcej czasu niż by się wydawało - w końcu to tylko pisanie, ale jednak na przełomie tej przerwy pisanie zajmowało mi przynajmniej trzy razy dłużej + nie byłam zadowolona z efektów. Jaki więc był sens z pisania? No właśnie, żaden. 

poniedziałek, 6 czerwca 2016

[Gregor i przepowiednia zagłady] - Suzanne Collins


Po 'Gregor i niedokończona przepowiednia' (klik!) przyszedł w końcu czas na kontynuację. Czy była ona dobra? Dla mnie ta seria to temat rzeka, a czy to dobrze czy źle, to ocenicie podczas czytania recenzji, która swoją drogą wyszła o dziwo dłuższa niż miałam w planach. O dziwo, ponieważ miałam zastój w pisaniu, a tu niespodzianka! O akapit bądź dwa (kto by tam liczył) więcej niż zazwyczaj.


poniedziałek, 23 maja 2016

[Hotel Bankrut] - Magdalena Żelazowska


Tak, tak! Dzisiaj (w końcu) recenzja na dwa głosy o książce, która ma nietypową i jak mi się wydaje, rzadko czytaną fabułę. Strasznie lubię prowadzić tą serię gdyż w ten sposób nie tylko Wy poznajecie większy obraz książki, ale ja również. Czasami mówiąc pomijamy wiele szczegółów, a pisanie nam to nadrabia. Jeszcze tylko napomnę, że książka ukazuje problemy z jakimi duża ilość ludzi na całym świecie się spotyka. Dlatego też myślę, że czytając recenzje zarówno moją, ale i mojej mamy, która znacznie więcej przeszła i wie od osób w moim wieku, pozwoli pokazać czy w tej książce istnieje bariera wieku czy też nie. Zainteresowani? Ja bym była, więc to wystarczający powód abym przeszła dalej - do dzieła!


sobota, 14 maja 2016

#5 [Disney Villains Book Tag]


Tak właściwie, to chyba możecie domyślić się wstępu. Tak, tak kolejny tag od Mary z bloga Szalone Bookholiczki - cudownie. Nie no żartuję! Cieszę się, bo po pierwsze kocham Disney, po drugie lubię tag'i, a potrzecie nie ma, bo i niepotrzebne. To co? zaczynamy.


czwartek, 5 maja 2016

[Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno] - Kirsty moseley


Recenzja powinna była pojawić się wcześniej  (zdaję sobie z tego sprawę), ale już jest więc puśćmy to w niepamięć. Książka mi nie podchodziła i okazała się czymś zupełnie innym od moich wyobrażeń. Jak to wszystko się potoczyło? Cóż, przekonajcie się sami.


czwartek, 28 kwietnia 2016

[Panika] - Lauren Oliver


Dzisiaj trochę o autorce do której miałam mieszane uczucia. Czy zmieniły się? No nie wiem. Mogłabym o tym dyskutować, bo to temat rzeka. Wiem jednak, że nikomu nie chciałoby się o tym czytać więc łapcie recenzje i mam nadzieję, że spotkamy się w kolejnej!

sobota, 23 kwietnia 2016

#4 [Space Book Tag]


Ostatnio na blogu same recenzje, a nie o to tu chodzi. Recenzje recenzjami, ale jakieś luźniejsze posty też muszą być! Korzystając z nominacji do "Space Book Tag" od Mary [tyranie jeden] z bloga szalone bookcholiczki [na którego Was serdecznie zapraszam! Chamska reklama, ale dziewczyny naprawdę odwalają świetną robotę.] ratuję Was od monotonnych postów. :')

sobota, 26 marca 2016

twoja niezwykła podroż - 100 najpiękniejszych miejsc na świecie [kolorowanka]


Kolorowanki. Jak to z nimi jest? Kiedyś mogliśmy przez godziny siedzieć w miejscu i pochłonięci pracą kolorować. A dzisiaj? Mało kto nawet pomyśli aby spędzić czas w taki oto sposób. Ostatnio jest jednak moda na te wszystkie kolorowanki dla dorosłych bądź antystresowe. Nawet jedną kiedyś kupiłam, ale po godzinie kolorowania mi się znudziła i leży sobie teraz gdzieś w szufladzie biurka. Dostałam jednak ostatnio jedną do zrecenzowania, a mianowicie "Twoja niezwykła podróż - 100 najpiękniejszych miejsc na świecie" więc zobaczymy jak to z nią jest i czy warto się w nią zaopatrzyć.

niedziela, 20 marca 2016

[recenzja] Szkoła latania [1] + [przedpremierowo] Blisko chmur [2]


Mało czytam książek od Polskich autorów, ale powoli się co do nich przekonuję. Dlatego też z chęcią recenzuję dzisiaj "Szkoła latania" oraz jej drugi tom (przedpremierowo) "Blisko chmur", autorki Sylwia Trojanowska. Jeśli czujecie się zachęceni bądź szukacie jakiejś motywującej książki z fabułą to zapraszam do czytania dalszej części tej recenzji.

poniedziałek, 7 marca 2016

Kraina martwej ziemi [1] - Krew i stal [recenzja]


Zauważyłam, że na blogu jest sporo postów okołoksiążkowych, a mniej recenzji. Nie wiem czy to dobrze czy to źle, ale dzisiaj kolejna recenzja. Tym bardziej, że ostatnio wpadła mi ręce książka z trochę inną tematyką. Zabierając się za nią nie wiedziałam praktycznie nic. Wiedziałam tylko, że jest porównywana do gry o tron, że akcja rozgrywa się w średniowieczu oraz, że autorem jest.. polak! Czekaj, czekaj! Ja wiem. Zazwyczaj czytamy zagraniczne pozycje, a polskie omijamy. Tym razem jednak w moim przypadku jest inaczej i szczerze zachęcam Cię do czytania dalej, a późniejszego oceniania. 


niedziela, 28 lutego 2016

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes


Nie wiem czy wiecie czy też nie, ale postanowiłam, że tak mniej więcej co miesiąc na blogu będą się pojawiały recenzje książek, które będę czytała.. [uwaga, uwaga] z moją mamą! Będą to książki zapewne wszelkiego gatunku, a określonej daty nie wyznaczam ponieważ wiem jak to jest z czytaniem i po prostu czasami nie ma się czasu. Nie przedłużając już jednak, zacznijmy. Zdradzę Wam, że nie mam pojęcia w jakim stopniu podobała się mamie ta książka, ale mam już pewne podejrzenia.. 


niedziela, 21 lutego 2016

Epikbox - Warto czy nie warto w niego inwestować?


Jako, że jestem posiadaczką już dwóch takich paczek to mogę się o nich co nieco wypowiedzieć. Niektórzy z Was zapewne mają wszystkie od początku jak wyszły i nie zamierzają na tym poprzestawać. Inni zapewne nadal pomimo wszelkich opiń niewiedzą czy to w ogóle się opłaca. I wiecie co? Nie dziwię się ani jednym ani drugim. Gdyby nie to, że jestem z natury ciekawa wszystkiego to pewnie też bym się wahała czy zamówić.

niedziela, 14 lutego 2016

Tajemny Ogień - C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld


W końcu mam ferie! Czas na pisanie, czytanie, spanie, przeglądanie premier książkowych, oglądanie filmów i seriali! Już myślałam, że się nie doczekam tego wszystkiego, ale udało się dlatego też piszę tę oto recenzję.
Nie wiem jak wy, ale ja dawno nie obracałam się wśród książek w których występuje magia. Tak właściwie to nigdy nie czytałam takich książek. Jak sądzicie opinia jest pozytywna czy raczej nie? Nie chcę owijać w bawełnę, więc prosto z mostu stwierdzam, że niezbyt. A co to spowodowało? No cóż, jeśli jesteście ciekawi to czytajcie dalej.


wtorek, 2 lutego 2016

PRZEDPREMIEROWO - [Linia Serc] - Rainbow Rowell

Dziś recenzja trochę nietypowa, gdyż towarzyszyć mi będzie moja mama. Nie wiem jak wy, ale ja jestem podekscytowana (+ zmęczona, bo piszę tą recenzję po raz drugi, ale Cii..).
Nie zwlekając dłużej przejdźmy dalej!


sobota, 23 stycznia 2016

#2 [Książkowa Sztuka Book Tag]

No hej!

Uznałam, że dawno nie było odskoczni od recenzji dlatego też dzisiaj przychodzę do Was z takim sympatycznym tagiem. Nominowała mnie do niego przemiła Isabel z bloga isabelczyta.blogspot.com
Chyba każdy książkoholik lubi czasem oceniać okładki. Ta brzydka, ta ładna i tak dalej, prawda? Prawda! Dlatego też tutaj możemy wspólnie po marudzić - lub pofantazjować.

Ach.. po prostu już zacznijmy!

sobota, 16 stycznia 2016

Grudniowy stosik + Podsumowanie 2015 + plany na 2016!

Hejka,

Tak wiem, wiem. Mamy już połowę stycznia! "Nowy rok, nowa ja"? Nie, to nie dla mnie. Jestem bardzo roztrzepana jeśli chodzi bloga, ale to nie zmienia faktu, że MAM zamiar się poprawić i NIE mam zamiaru zaprzestać go prowadzić :)
Dobrze. Wstęp już za nami, tak więc może zaczniemy od krótkiego podsumowania grudnia?

PRZECZYTANE:
- "7 razy dziś" - Lauren Oliver
-"Między życiem, a życiem" - Jessica Shirvington
- "Legenda - rebeliant" - Marie Lu
- "Gone - ciemność" - tom 5 - Michael Grant

Wszystkie książki (nie wliczając gone, ponieważ trochę się dłużył) były dla mnie miłym zaskoczeniem. Najbardziej spodobało mi się "Między życiem, a życiem" - a pomyśleć, że myślałam iż to będzie jakaś kiepska, krótka książka!
Pssst! Niedługo spam recenzji :)


* * *
A TERAZ CZAS NA PODSUMOWANIE 2015 ROKU! 

Ten rok był absolutnie najlepszym jakie do tej pory miałam (i pamiętam hehe :3)! Wydarzyło się sporo naprawdę wartych zapamiętania rzeczy jak; wakacje w Grecji, zwiedzanie Aten, festiwal kolorów, jazda na deskach od rana do nocy, wycieczka do Warszawy, założenie instagram'a książkowego, założenie bloga i w końcu - zaczęcie czytania.

Teraz nie wyobrażam sobie abym mogła nie czytać. Co? Jak? O nie, za bardzo się wkręciłam! Książki są dla mnie czymś bardzo ważnym. Dzięki nim mogę oderwać się od szarej rzeczywistości, ale też nadać jej kolorów. Myślę, że są już stałą i nieodłączną częścią mnie. 



Łącznie przeczytałam w ubiegłym roku (plus, minus) 53 książki. 
Dla niektórych z Was to pewnie mało, ale w porównaniu do tego co było zanim zaczęłam czytać to.. po prostu wow.

A teraz plany na 2016..
W dużym skrócie co planuję na ten rok:
- Przeczytać 55 książek.
- Rozkręcić trochę blog.
- Dokończyć jak najwięcej zaczętych serii/trylogii.
- Wypełnić większość biblioteczki samymi perełkami.
- Coś jeszcze wymyślę.



I dotarliście do końca. Taki krótki post podsumowujący ostatni rok.
Życzę Wam (co z tego, że powinnam była to zrobić 2 tygodnie temu?) samych cudownych książek, wiele szalonych książkowych przygód, sukcesów w życiu (:p), spełnienia nawet tych najgłupszych i najtrudniejszych marzeń oraz wszystkiego innego co zalicza się do kategorii "najlepsze" :) <3!

Trzymajcie się,
ALEX.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka