niedziela, 13 września 2015

Czerwone jak krew - recenzja

Hejka!

Dzisiaj piszę trochę o książce, która była naprawdę świetna. Nie jest to arcydzieło, ale napewno do słabych książek nie należy.
Jeśli czytaliście to z chęcią poznam waszą opinię na temat tej książki :)
Nie przedłużając, zaczynajmy:



OPIS:
Mogłabym poddać wam opis tylko z tyłu książki, ale postanowiłam, że mimo wszystko możecie być ciekawi fabuły.
Opis z tyłu książki brzmi następująco:
"Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać". 
Takie opisy są wspaniałe, ponieważ pobudzają wyobraźnię i wystarczająco mocno zachęcają czytelnika do przeczytania ^^

A teraz torchę o fabule:
Pewnego dnia główna bohaterka - Lumikki - znajduje w szkolnej ciemni pieniądze - pokryte krwią.
Jest to dla niej podejżane i w pierwszej chwili myśli, że ma zwidy, ale zapach krwi jaki unosi się w powietrzu jest zbyt realistyczny.
Nie wie skąd i kiedy pieniądze tam trafiły, ale ma złe przeczucia.
Chociaż stara się nie mieszać w tę sprawę jej ciekawość wygrywa i życie zmienia się conajmniej o połowę.

OKŁADKA:
Niezmiernie klimatyczna, niezmiernie piękna, niezmiernie oryginalna. Jednym słowem "przecudowna!"
Tytuł "Czerwone jak krew", a na okładce dziewczyna, ktora wręcz płacze krwią.
Ah..


ULUBIONY MOMENT:
Zgubiłam stronę na której był ten fragment, ale w wolnym czasie postaram się to uzupełnić :)


"Kawa smakowała kawą. I Lumikki nie wymagała niczego więcej. Nie znosiła tych obrzydliwie słodkich, przekombinowanych czekoladowo-orzechowo-waniliowych kaw z jakimś kardamonem czy innym wynalazkiem.  Kawa to kawa, ma być czarna i mocna."




INFORMACJE DODATKOWE:
- Książka liczy ok.250 stron.
- Autor: Salla Simukka
- Wydawnictwo: YA!

Książkę polecam naprawdę z całego serca. To taki lekki odmóżdżacz z którym przyjemnie spędzi się czas.
Jest to uznawane za Thiller młodzieżowy i co racja to racja, trochę zmroziło mi krew - ale tylko odrobinę.
Jak na 250 stron akcja toczyła się w dobrym tempie i nie była prowadzona na szybko byle skończyć.
Już się nie moge doczekać kolejnych tomów ^^

OCENA:
8/10

Miłego wieczoru.. lub dnia. Nie wiem kiedy to czytacie :3
Trzymajcie się,
ALEX.

2 komentarze :

  1. Ostatnio często słyszę o tej książce. I same dobre rzeczy :D Twoja opinia również zachęciła mnie do sięgnięcia po tę pozycję :) Muszę ją w końcu zdobyć :)
    Pozdrawiam, Lekturia

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzi za mną i chodzi.. :)

    Po Twojej recenzji mam chęć już teraz ją przeczytać, ale obowiązki wzywają :)

    Opis z tyłu książki skradł moje serce, przyznaję się bez bicia. :)

    Pozdrawiam - Iza z bloga ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

    Niech książki będą z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka