środa, 12 sierpnia 2015

Niezbędnik obserwatorów gwiazd - recenzja

Hejka!

Kiedy opublikowałam zdjęcie na instagram'ie (KLIK) z pytaniem "którą książkę chcielibyście jako pierwszą do recenzji" odpowiedzieliście, że Niezbędnik obserwatorów gwiazd.
Całość oceniam 9/10 i muszę przyznać, że zauroczyłam się Twórczością tego autora.
Tak więc, Zapraszam :)

OPIS:
Poznajcie Finley'a.
Finley w dzieciństwie stracił matkę, a jego dziadek nogi. Żyje skromnie, a życie poświęca koszykówce.. i Erin, jego dziewczynie. Dzień w dzień gra w koszykówkę, ćwiczy i patrzy wieczorem w gwiazdy.
Przez kolegów z drużyny nazywany jest białym królikiem (jeden z niewielu białych w szkole) co zapewnia mu spory zapas marchewek w stołówce :')
Pewnego dnia trener ma do niego nietypową prośbę. Prośba ta jest.. dziwna? No może trochę mało spotykana. Finley czuje się zaskoczony, ale i wyróżniony. Tak więc pomimo swoich obaw zgadza się na prośbę trenera.
Od tego czasu jego życie zaczyna trochę wariować. Czeka go wiele nowych doświadczeń, czasem dobrych.. czasem złych.

OKŁADKA:
Gdyby nie jakże cudowna promocja na znak.com.pl możliwe, że jeszcze długo nie przeczytałabym tej oto książki.
Ta druga wersja okładki, ta bardziej filmowa nie przypadła mi do gustu i nie zachęciła do przeczytania. Jednak kiedy zobaczyłam, że jest inne wydanie od razu zapragnęłam ją mieć!
Wiem, wiem "nie oceniaj książki po okładce", ale zazwyczaj aby sięgnąć po książkę musi ona zrobić dobre pierwsze wrażenie :D

Okładka jest raczej skromna, ale to właśnie czyni ją piękną!
Przedstawia kosza ułożonego z gwiazd oraz dwójkę chłopaków grających w kosza. Na dole można dostrzec jeszcze teleskop, i tyle.
Skromna, ale ma w sopie to coś.


Uważam, że polskie wydawnictwa zrobiły dobrą robotę z okładkami.
Oryginalna okładka jest.. taka sobie + tak naprawdę zawiera spory spojler ;)
Trochę nie rozumiem polskiego tytułu. Po angielsku tytuł brzmi "Boy 21", natomiast po polsku "Niezbędnik obserwatorów gwiazd", ale myślę, że wyszło to na lepsze :)
Dodaję Wam zdjęcie wydania zagranicznego dla porównania:


ULUBIONY MOMENT:
Nie musiałam się długo zastanawiać, decyzja była prosta.
Dialog ze str.310 :)

"- Właśnie dostałem bilet do Hogwartu"
- Co?
- Być może pojadę pociągiem w magiczne miejsce, które jest dużo lepsze niż to. Nie mów mugolom, okej? Ale chcę,żebyś wiedział, że dam sobie radę."

Czyż nie jest piękny? Ci, którzy czytali na pewno się wzruszyli na tym momencie, tak jak ja :')

INFORMACJE DODATKOWE:
- Książka liczy ok.320 stron.
- Autor: Matthew Quick.
- Wydawnictwo Otwarte.

Mam nadzieję, że Was przekonałam do tej jakże cudownej lektury! Jeśli jednak nie, dodam może, że główny bohater jest fanem Harrego Pottera!
Lepiej? Może powinnam była napisać to na wstępie, oszczędzilibyście czas na tej recenzji ;)
Jaką chcecie następną recenzje? "Fangirl - R.Rowell" czy "Byliśmy Łgarzami - E.Lockhart"?

Trzymajcie się,
Alex.

5 komentarzy :

  1. Od dawna się zastanawiałam nad tą książką i jakoś nigdy po nią nie sięgłam. Ale ta promocja w znaku... nie mogę się jej oprzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę polecam z całego serca! Jest wzruszająca, momentami zabawna i przyjemna w czytaniu. Koniecznie skorzystaj z tej promocji :)!

      Usuń
  2. Od dawna się zastanawiałam nad tą książką i jakoś nigdy po nią nie sięgłam. Ale ta promocja w znaku... nie mogę się jej oprzeć

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki Quicka już od dłuższego czasu mnie kuszą, chociaż żadnej z nich jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Cieszę się, że tak bardzo podobała Ci się książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra, ja tu trochę spóźniona, bo przyszłam w sumie ze Space Book Tagu, ale muszę powiedzieć trzy rzeczy.
    1) Muszę w końcu zabrać się za tę książkę
    2) Wszyscy kochają Znak.com.pl, bo ja właśnie też dorwałam tam tę książkę
    3) Jak to okładka zawiera spoiler? xD Teraz będę musiała ją zakleić, bo będę się doszukiwać spoilerów i potem umrę, jak jakiś znajdę...
    Pozdrawiam!
    Muminek :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka