wtorek, 12 maja 2015

Mroczne umysły - recenzja

Hejka!

Z tej strony Alex, jestem świerzo po przeczytaniu mrocznych umysłów i powiem wam szczerze, że jestem mile zaskoczona. Napewno nie jest to moja ulubiona trylogia, ale bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Całość oceniam 7/10, tak więc zaczynajmy :)!

OPIS:
Historia opowiada o młodej nastoletniej dziewczynie Ruby oraz ciężkich czasach w jakich się znalazła. Zacznijmy od tego, że w najnowszych pokoleniach został wykryty wirus OMNI, na który dzieci (zazwyczaj) umierały. Dorośli bali się dzieci, ponieważ miały one coś w stylu nadprzyrodzonych mocy. Niebiescy - mogli przemieszczać przedmioty bez ich dotykania, żółci - byli specami w dziedzinie elektryki, zieloni - byli bardzo mądrzy, czerwoni - posługiwali się ogniem oraz pomarańczowi - manipulowali wspomnieniami, myślami innych ludzi. Na początku rodzice oddawali swoje dzieci z własnej woli myśląć, że wyzdrowieją, ale wkońcu siły specjalne PSI zaczęły je im odbierać siłą. Powstały obozy w których dzieci były przetrzymywane i wykorzystywane. Nasza bohaterka ucieka z obozu z pomocą Ligi dzieci, organizacji która podobno miała jej pomóc. Ruby ucieka także im i spotyka na swojej drodze zabawną garstkę osób. Razem z poznanymi jej osobami ucieka przed łowcami nagród, PSI, oraz ligą dzieci.

OKŁADKA:
Na pierwszym planie jest pomarańczowy kleks z tytułem książki oraz imieniem i nazwiskiem autorki. Pod kleksem widzimy jeszcze znak PSi, który nie oszukujmy się przypomina trójząb. W tle jest Ruby, główna bohaterka książki, całe tło jest czarno - białe.


INFORMACJE DODATKOWE:
- książka liczy ok.445 stron.
- narratorem jest główna bohaterka.
- wydawnictwo Moondrive
- autor Alexandra Bracken

Życzę miłej lektury, ALEX.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka